Travel, travel, otherwise we are lost.

Karo

Jestem jedną z tych osób, które zaczynały swoje podróże od autostopa i pokątnego spania przy drogach, u przypadkowo poznanych ludzi, w hamaku na Gili czy na dachu w Marrakechu. Na co dzień zajmuję się realizacją projektów pomocowo - rozwojowych oraz próbą opanowania tańca na szarfach. Hobbistycznie składam zdania z kilku języków. Mam wagabundzkie zapędy, stąd też w podróżniczym rozdziale mojego życia znalazło się kilka krajów, takich jak: Indonezja, Kambodża, Hiszpania czy Grecja, w których zasiedziałam się na dłużej... Co lubię? Lubię swoje życie. Lubię też ludzi i ich historie, lubię wspólnie tworzyć historie, a czasem zamieniać interakcje na różnego rodzaju medytacje. Jak wielu z nas, nie wyobrażam sobie swojej egzystencji bez muzyki w tle, a ta zmienia się u mnie wraz z pogodą. Oprócz całej masy wspaniałych momentów oraz tych jeszcze do poznania, jedne ze stanów najidealniejszych to te w pociągu z Kunderą, podczas wędrówek na zaśnieżone góry oraz gubiąc się w małych uliczkach miast z aparatem & kawą.

Wyrusz ze mną!

Dlaczego podróżuję?

Podróże w mojej głowie miały swój początek, kiedy jako dziecko zachwycałam się zdjęciami z Himalajów. A te w życiu? Myślę, że gdzieś pomiędzy Rzymem, Krymem i Paryżem.

Podróżuję, bo daje mi to balans pomiędzy codziennością, a umysłem łaknącym nieustannej różnorodności. Kręcą mnie inspiracje z każdej dziedziny sztuki, a ponadto: inności, kolory, kuchnie, języki, ludzie i ich zwyczaje oraz akweny wodne i to, jak wygląda niebo w danym zakątku świata.

Szalenie ważnym aspektem w podróży jest dla mnie odpowiedzialna turystyka, wiążąca się przede wszystkim z szacunkiem do ludzi, ich kultur i środowiska naturalnego.

Podróżnicze marzenia

Bhutan, Urugwaj i Kirgistan.

Różowe delfiny w Amazonii, Inti Raymi w La Paz, trekking wokół Annapurny, mongolskie stepy konno … trochę tego jest, ale nic niemożliwego.

No i Księżyc. Głównie ze względu na prędkość i przestrzeń 🙂

Moje trzy supermoce.

Mówią, że świetnie prowadzę motor, wymyślam całkiem karłaczno-zabawne układy taneczne dla dzieci,

dostosowanie się do nowych warunków zajmuje mi bardzo krótką chwilę.

Kraje, w których byłam:

Austria, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Kambodża, Chorwacja, Czechy, Dania, Anglia, Francja, Niemcy, Grecja, Monako, Węgry, Islandia, Indie (+ Andamany), Indonezja, Włochy, Japonia, Kuba, Litwa, Luksemburg, Malezja, Czarnogóra, Maroko, Namibia, Holandia, Watykan, Norwegia, Rumunia, San Marino, Singapur, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Tajlandia, Turcja, Ukraina, POLSKA.

Moje top 3 miejsca na ziemi

Yogyakarta

zdrobniale Jogja

znasz to uczucie, kiedy jakieś miejsce poza domem staje się dla Ciebie szalenie ważne? Tym jest właśnie dla mnie Jogja – drugim domem, ‘na końcu świata’.

Barcelona

tam, gdzie się wraca

znowu o powrotach! Bo przecież ‘powrót’ to dopiero połowa podróży…

Do Barcelony przyjechałam raz i było mi za mało. Przyjechałam drugi raz, wciąż było mało.
Przyjechałam trzeci i w niej zamieszkałam. Uliczki tego miasta sprawiają, że kiedy tam jestem, co krok coś woła o uwiecznienie na fotografii.

Bieszczady, Tatry czy Sudety?

piękna Polska!

Polska jest dla mnie jednym z najpiękniejszych zakątków na Ziemi. Niemal co weekend poznaję ją troszkę bardziej, a miejsca, do których wracam, kiedy tylko jest możliwość to szlaki i Wroclove.

Moje poprzednie wyprawy

  • Kraina Ognia i Lodu
  • Wyspa nie z tego świata

2000 kilometrów islandzkiej przygody

Islandia - Extreme

Sen na Jawie

Indonezja