Podróż za niejeden uśmiech

Hania Zieleźnik-Rybak

Poświęcam swój czas maltretowaniu ludzi. Dlatego prowadzę wyjazdy z plecakiem, uczę języków obcych, gram na pianinie, a czasami nawet gotuję. Z zamiłowania lingwistka, backpackerka i śpioch. Umiem rozmawiać w językach, których nie znam, namówić kierowcę autobusu, żeby zabrał 8 osób na stopa, organizować czas innym, zlokalizować na mapie Wagadugu i rozpalić ognisko za pomocą nadmanganianu potasu i cukru pudru. Nie umiem obsługiwać mądrych telefonów i biegać. Serio, biegam, jak Phoebe, tylko wolniej. Lubię Pingwiny z Madagaskaru, żelki, tańczyć, portugalskie wino i hamak. Nie lubię generowania problemów, żelazka i braku żelków. No to dokąd razem jedziemy?

Wyrusz ze mną

Podróżuję, bo...

A to da się inaczej?

Moje podróżnicze marzenie...

Oho! Jak zaczynam na głos mówić o swoich podróżniczych marzeniach, to wiadomo, że w głowie jest już cały plan wyprawy! To największe – już spełnione – to podróż w 1000 dni autostopem i jachtostopem dookoła świata. Nawet podczas tej wyprawy nie przestałam kombinować i siedem scenariuszy kolejnych eskapad czeka na realizację, no i niby wszystkie swoje pomysły kocham jednakowo, ale ten z podróżą kamperem przez trzy Ameryki to chyba najbardziej ;).

Moje 3 supermoce

Uśmiech – szczerzę się, zarażam optymizmem i entuzjazmem, i cieszę się ze wszystkiego, jak labrador.

Komunikacja – dogaduję się w językach, których nie znam, a w tych, które znam… potrafię zagadać na amen.

Zaradność – z każdej sytuacji jest wyjście, wystarczy się porządnie rozejrzeć. Kiedy coś się dzieje, mój mózg od razu skanuje dziesiątki możliwych rozwiązań i scenariuszy.

Kraje, w których byłam...

Australia, Nowa Zelandia, Chiny (i Tybet!), Iran, Islandia, Stany Zjednoczone (25 stanów), Kanada, Brazylia, Turkmenistan, Uzbekistan, Kazachstan, Kirgistan, Portugalia (i Azory <3), Bermudy, Bahamy, Dominikana, Antigua i Barbuda (i jeszcze trochę innych Karaibów), Sri Lanka, Indonezja, Timor Wschodni, Malezja, Singapur, Tajlandia, Kambodża, Wietnam, Gruzja, Armenia, Azerbejdżan, Turcja, Czechy, Słowacja, Słowenia, Węgry, Bośnia i Hercegowina, Rumunia, Ukraina, Serbia, Kosowo, Macedonia, Chorwacja, Czarnogóra, Bułgaria, Belgia, Holandia, Luksemburg, Wielka Brytania, Norwegia, Dania, Szwecja, Litwa, Łotwa, Estonia, Niemcy, Austria, Liechtenstein, Szwajcaria, Grecja, Hiszpania, Francja, Monako, Włochy, Watykan, San Marino, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman…

Moje top 3 miejsca na ziemi

Portugalia i Azory

Tam na Azorach stoi taki mały kamienny domek, obok niego jest winnica, nad nim góruje wulkan, z okna widać pluskające się delfiny i pryskające wieloryby, no i tam właśnie kiedyś będę mieszkać. A Portugalia to w ogóle cała jest moją bratnią duszą i kocham odkrywać jej sekrety.

Yellowstone

Ach, w ogóle jestem psychofanką zjawisk geotermalnych! Jadę wszędzie tam, gdzie coś bulgocze, wybucha i mieni się tysiącami kolorów (ta miłość zaczęła się od Islandii!), a najstarszy park narodowy świata/ dom Yogi i Bubu pokazał mi takie cuda, że w zachwycie nie wiedziałam, gdzie mam patrzeć.

Kham, tybetański region w prowincji Syczuan

Zakochałam się w Tybecie. Powietrze pachnie himalajskim wiatrem, kadzidłem palonym w świątyniach i nadchodzącą burzą. Tybetańczycy mają w oczach spokój i światło, a we włosach barwne kamienie, pióra i wolność. I cóż może przebić kamping z sześcio- i siedmiotysięczną panoramą?

Moje poprzednie wyprawy

Wyrusz ze mną

Off Road po najdzikszych zakątkach wyspy

Islandia Interior

Z cyklu Live Wild

Szwecja