Ogarniacz - takim hasłem określają mnie znajomi. Miałam okazję realizować się jako event manager, kierownik planów zdjęciowych i filmowych oraz wychowawca kolonijny - szczególnie na obozach harcerskich. Moją pracę zawsze charakteryzowała jedna cecha: jedyną stałą jest zmienność. Ten czas nauczył mnie, że nie ma sytuacji, na którą nie znajdzie się wartościowe rozwiązanie i że trzeba być gotowym na każdą przygodę. W końcu nie raz ratowałam wielotysięczne wydarzenie Klienta taśmą klejącą i determinacją. Kiedy nie pracuję, z pewnością podróżuję. Za granicę, na rynek z warzywami, po górskim szlaku, w wyobraźni. Jeśli nie podróżuję, pewnie jakąś podróż planuję. Każdą trasę wyciskam na maksa jak cytrynę, a świat poznaję każdym zmysłem, bez wyjątku :) W czasie wolnym tańczę (belly dance i pole dance) oraz czytam wszystko, co wpadanie w moje ręce. Jeśli czas pozwoli, pomiędzy powyższe wplatam haftowanie, dzierganie i język migowy.
Kim jestem?
Moje 3 supermoce 1. Zrobię coś z niczego - prowizoryczny grill z kamieni, fikuśne ochraniacze na buty z folii, czy królewska uczta z mielonki, kisielu i mleka? Sami wybierzcie, ja to wyczaruję! 2. Znajduję najlepsze jedzenie - smakowitości szukam z uporem jeża, nosem niedźwiedzia, wyrafinowaniem pudla i walecznością kocura. Tu nie ma półśrodków. Jedzenie ma być dobre i basta! 3. Wpadam na przygody - w sumie sama nie wiem, czy to one zawsze znajdują mnie, czy odwrotnie. Wiem jedno – będzie co opowiadać wnukom! Kraje, w których byłam: Albania, Anglia, Belgia, Chorwacja, Cypr, Czechy, Etiopia, Francja, Gruzja, Hiszpania, Holandia, Indie, Indonezja, Irlandia, Irlandia płn. Islandia, Japonia, Kambodża, Kazachstan, Kenia, Kirgistan, Kostaryka, Laos, Litwa, Macedonia Północna, Malta, Malezja, Maroko, Nepal, Niemcy, Nikaragua, Portugalia, RPA, San Marino, Singapur, Słowacja, Słowenia, Szkocja, Tajlandia, Tanzania, Ukraina, USA, Watykan, Wietnam, Włochy.