Zdjęcie flagi Unii Europejskiej
Logo

Menu

Zdjęcie w tle
Zdjęcie profilowe organizatora

Jakub Sztuba

Kiedyś myślałem, że będę programistą, ale na szczęście los miał inne plany :) Wygrał marketing, który od 8 lat pozwala mi na co dzień realizować moje miliony pomysłów. Wyjazd na Erasmusa zmienił mnie z introwertyka w poszukiwacza wrażeń, a dziś najlepiej czuję się tam, gdzie dzieje się dużo i szybko. Po godzinach gram w planszówki, poluję z aparatem na ciekawe kadry, uczę się języków i ciągle coś planuję. Od ponad 6 lat podróże są moim paliwem, a codzienne sprawdzanie lotów to nałogowy rytuał. W drodze zaglądam w każdy zaułek, zamiast autobusu wybieram quada, nie odmówię spania na plaży. Całym sercem kocham Hiszpanię - szczególnie jej dzikie, północne oblicze. A w moich żyłach płynie chyba cząstka południowego luzu, bo na dźwięk muzyki bioderka od razu idą w ruch. W ostatnich latach odkryłem, że najpiękniej poznaje się świat, opowiadając o nim innym. Dlatego z ekscytacją dołączam do Soliści Adventure Club, eksplorować go w grupie głodnych nowego tak, jak ja - w roli lidera wypraw!

Kim jestem?

Choć to może górnolotne, czuję się obywatelem świata. Lubię być dziś tutaj, a jutro tam. Lubię zmieniać to, jak wygląda mój każdy nowy dzień. Podróżuję, bo nie znam lepszego sposobu na rozwój - nigdy nie nauczyłem się tak wiele, jak podczas podróży i wiem, że gdybym nie one, nie byłbym dziś sobą.

Moje TOP miejsca na ziemi
HiszpaniaHiszpania to moja oaza szczęścia i wytchnienia. Choć widziałem już prawie każdy zakątek kraju, mój głod poznania tego kraju na wskroś nie maleje! W szczególności uwielbiam Wyspy Kanaryjskie (za różnorodność, przepyszne barraquito i platany oraz genialny klimat), Andaluzję (za pomarańcze, flamenco i akcent nie do podrobienia) oraz moją ukochaną Galicję, w której miałem przyjemność mieszkać (za naturę, za deszcz przeplatający się ze słońcem, moje ulubione wino albariño i za mistyczny charakter, który za każdym razem zadziwia).
TajlandiaJest w Tajlandii coś, co pozwala skutecznie uciec od naszego pędzącego świata - czy to chowając się na plaży i popijając wodę z kokosa, czy to pędząc na skuterze na targ ze świeżymi owocami, czy też słuchając odgłosów przyrody, których jeszcze nigdy do tej pory nie słyszałeś. Tajlandia była dla mnie dużą inspiracją gastronomiczną i drzwiami na Azję, które skutecznie nawołują mnie do eksploracji tego kontynentu.
SycyliaGdy jesień skutecznie zdejmuje kolory z naszych polskich drzew, Sycylia jest jednym z moich ulubionych miejc na ładowanie baterii. Uwielbiam ją za przepiękne widoki, wybuchowy charakter sycylijczyków, przepyszny sok z granata i jeszcze lepszą kuchnię. To jedno z moich ulubionych wydań południa Europy, gdzie kultury mieszają się jak parmezan z makaronem w garnku włoskiej nonny, serwując odwiedzającym iście genialną mieszankę.