Prawdziwa twarz Machu Picchu 1

Prawdziwa twarz Machu Picchu

Cuda świata mają to do siebie, że każdego, nawet największego podróżniczego marudę, potrafią wprawić w zachwyt, a pogoda, pora roku, towarzystwo czy poziom zmęczenia nie są w stanie popsuć nam wrażeń. Niemniej jednak zawsze warto poświęcić te kilkanaście minut na zaplanowanie naszej wycieczki tak, by spektakularne widoki i emocje zostały z nami jak najdłużej. Weźmy takie Machu Picchu – jak samemu zorganizować wypad w święte miejsce Inków i wycisnąć z niego 110% procent? Posłuchajcie.

Prawdziwa twarz Machu Picchu

W 2007 roku szwajcarska firma New Open World Corporation (NOWC) stwierdziła, że świat potrzebuje listy nowych siedmiu cudów świata i po półtorarocznym okresie ogólnoświatowego głosowania ogłosiła zwycięzców. Jednym z nich było właśnie Machu Picchu, najlepiej zachowane inkaskie miasto położone na wysokości 2090-2400 m n.p.m. w Peru, w odległości 112 km od miasta Cuzco. I to właśnie z Cuzco najlepiej jest rozpocząć wyprawę na Machu Picchu. Do wyboru kupno pakietu w jednej z wszechobecnych w Cuzco agencji turystycznych lub zaplanowanie podróży na własną rękę. Fakt, iż czytacie bloga Solistów to niezbity dowód na to, że interesuje Was opcja numer dwa. Ale do rzeczy!

TRANSPORT

Pewnie nikogo nie dziwi fakt, iż zaplanowanie transportu należy rozpocząć minimum 2 miesiące przed planowanym wyjazdem. Z Cuzco do Aguas Calientes (miejscowości u podnóża Machu Picchu, która obsługuje cały ruch turystyczny) najłatwiej dostaniemy się pociągiem. PeruRail to istny monopolista przewozów kolejowych na Machu Picchu, jednak w zależności od zasobności portfela możecie wybrać spośród trzech dostępnych marek – Hiram Bingham (najdroższa), Vistadome (nadal droga), Expedition (rozsądna). Ceny wahają się podobnie jak w przypadku linii lotniczych – im wcześniej kupicie bilet, tym więcej dolarów zostanie w Waszych portfelach. Biorąc pod uwagę długość trasy oraz ceny przewoźników można złapać się za głowę, lub za kieszeń, jednak możecie być pewni jednego – widoki podziwiane z okna pociągu warte są każdego centa! W przypadku wyprawy na Machu Picchu podróż tam i z powrotem to ekscytujący i przyjemny element całej wycieczki, więc lepiej nie planujcie drzemk.

Podróż w jedną stronę to 3,5-godzinne podziwianie przepięknych, wręcz pocztówkowych górskich krajobrazów. Szeroka rzeka Urubamba wije się pomiędzy wysokimi skalnymi ścianami, a na jej brzegach możecie podziwiać pasące się kozy czy lamy. Sceneria idealna do pozytywnego nastrojenia się przed wycieczka. PeruRail stanęło również na wysokości zadania i oferuje czyste i sprawne toalety oraz napoje i drobne przekąski podczas podróży. Sam pociąg zbudowany jest w sposób zachęcający do ciągłego wyginania szyi na wszystkie możliwe sposoby – panoramiczne okna umieszczone są nie tylko z boku wagonów, ale i na dachu! Pamiętajcie, że bilet należy osobiście odebrać w kilku desygnowanych do tego punktach podanych w mailu z potwierdzeniem rezerwacji. Przy odbiorze należy okazać paszport oraz kartę, którą dokonana była płatność (jeżeli do zakupu użyliście nieswojej karty, miejcie przy sobie skan lub zdjęcie tej karty oraz dokumentu tożsamości właściciela). Co ciekawe, limit bagażu w pociągu to 6kg, nie jest to jednak bardzo dokładnie sprawdzane. Mimo wszystko najwygodniej będzie poprosić o przechowanie dużych plecaków czy walizek w Waszym hostelu w Cuzco.

Rada: Stacja początkowa znajduje się w Poroy, ok. 20km od Cuzco. Wybierzcie się tam około godzinę przed planowanym odjazdem – 20 minut na dojazd + 30 minut zalecane przez PeruRail, jako bufor bezpieczeństwa.

BILET WSTĘPU

Zanim zabierzecie się za kupno biletu wstępu należy zastanowić się, co dokładnie chcielibyście zobaczyć. Wariantów jest kilka, ponieważ można też wejść do muzeum, na Huayna Picchu lub na szczyt zwany (o ironio!) Machu Picchu. Huayna Picchu to szczyt wznoszący się 360 metrów nad samym Machu Picchu i stanowi dodatkową atrakcję. Prowadzi na niego osobna trasa, dlatego wymagany jest dodatkowy bilet, a widoki ze szczytu powalające! Górująca nad samym miastem Inków góra dostarczy Wam niezapomnianych, panoramicznych wrażeń. Z racji iż dziennie na Huayna Picchu wpuszczanych jest zaledwie 400 osób, miejsc zaczyna brakować się o wiele wcześniej, dlatego jeżeli jesteście zainteresowani wejściem, kupcie bilety ok. 2 miesiące wcześniej. Wszystkie bilety oraz informacje o cenach znajdziecie na oficjalnej stronie rządowej, jednak lepiej uzbroić się w cierpliwość, gdyż nie można nazwać jej user friendly. Tym z Was, którzy nie mówią po hiszpańsku, polecam instrukcję kupna biletów krok po kroku, którą w języku angielskim znajdziecie tu albo tutaj.

WELCOME TO MACHU PICCHU!

Nadszedł czas na gwóźdź programu! Z centrum Aguas Calientes (nietrudno je zlokalizować, samo miasteczko to trzy ulice i uroczy plac) odjeżdżają busy, które zawiozą Was pod same bramki wejścia na Machu Picchu. Kiedy najlepiej kupić bilety na busa? Najlepiej nie kupować ich wcale. Powodów jest wiele: po pierwsze zaoszczędzicie cenne dolary, po drugie ominie Was dłuuuuga kolejka do okienka (tak, jednego jedynego okienka), która według legendy zaczyna się o 4:30 rano (biletów nie można kupić z wyprzedzeniem), a po trzecie będziecie mieli mega okazję wejścia na szczyt o własnych siłach, podziwiania spowitych mgłą gór oraz niezastąpionego poczucia satysfakcji. Wędrówka z Aguas Calientes na szczyt to w zależności od Waszej kondycji 60 – 90min. Wyjście najlepiej zaplanować na wczesne godziny poranne (ok. 5:30 – 6:00), gdyż tylko wtedy będziecie mogli w spokoju podziwiać budzącą się do życia okolicę z całkowicie porośniętymi masywami górskimi.

Po wejściu na szczyt z pewnością w mgnieniu oka zostaniecie osaczeni przez przewodników oferujących swoje usługi. Nie dajcie się zwieść pierwszemu wrażeniu, które z pewnością będzie Wam podpowiadało: „strata pieniędzy i naciągactwo!” W mniejszych lub większych grupach (hiszpańsko- i angielskojęzycznych) zostaniecie oprowadzeni po ruinach, a przewodnik wytłumaczy historię i przeznaczenie poszczególnych budowli czy miejsc. Osobiście nigdy nie byłam zwolennikiem zwiedzania z przewodnikiem, jednak akurat w tym miejscu uznałam tę opcję za niezwykle przydatną i wartościową. Cena dwugodzinnego spaceru po ruinach różni się w zależności od liczebności grupy. Dzięki cennym informacjom i ciekawostkom poznacie prawdziwe oblicze Machu Picchu. Nie zapomnijcie również przyjrzeć dokładnie formacjom skalnym nad miastem – układają się one bowiem w kształt idealnej twarzy! Jeżeli przed południem uda Wam się zakończyć przejście z przewodnikiem, czym prędzej udajcie się na odpoczynek, ponieważ do godziny ok. 14:30 odsetek turysty na metr kwadratowy zwiększa się odwrotnie proporcjonalnie do odczuwanej przyjemności ze zwiedzania. Ten czas najlepiej wykorzystać na wejście na Sun Gate (Bramę Słońca). Oddalona o ok. 1h drogi od Machu Picchu stanowiła główne wejście do miasta, którego swego czasu używali Inkowie. Przy samej bramie nie ma tłumów, droga jest prosta, a widok z większej odległości na miasto Inków zatopione w górskich szczytach – bezcenny. Krótki odpoczynek przy Sun Gate z pewnością pozostanie w Waszych wspomnieniach na długo. Po powrocie możecie ponownie wejść na teren ruin Machu Picchu. Większość turystów z pewnością udała się już na dół, a Wy możecie cieszyć się obłędnym widokiem, nieskażonym morzem czapek z daszkiem i kolorowych plecaków. Teren ruin czynny jest do 17:00, wiec czasu na spokojną kontemplację jest sporo.