Zwiedzać, zwiedzać, zwiedzać! Na co dzień pracuję w solistowym biurze w dziale rezerwacji i odpowiadam za całą logistykę wyjazdów, które dzięki temu znam od kuchni. Choć uwielbiam organizować wyprawy, to wyznam Wam w sekrecie, że jeszcze większą radochę sprawia mi ich prowadzenie. Uporczywie gram w lotto, by móc być gdzie tylko zechcę i kiedy tylko zechcę.
Kim jestem?
Podróżuję, bo... Nic innego nie sprawia, że tak bardzo czuję, że żyję. Że wykorzystuję dany mi czas na maxa. Żadna inna aktywność nie daje mi takiej radości i poczucia spełnienia. Podróżuję, bo bez tego nie byłbym szczęśliwy. Moje podróżnicze marzenie... Ucieczka na pacyficzne lub karaibskie wyspy. Słońce, woda, snorkeling, nurkowanie, plażowanie, pływanie statkiem, świeże owoce, noce pod gołym niebem - po to, by zapomnieć o całym świecie. A poza tym: safari w Afryce, noc na Saharze i wschód słońca z widokiem na wulkan Fuego w Gwatemali. Moje 3 supermoce Zawsze wzorowo przygotowany. Ponoć przyjemnie się mnie słucha. Na tripach nie znam słowa "zmęczenie". Kraje, w których byłem... Polska, Litwa, Niemcy, Czechy, Szwecja, Austria, Holandia, Francja, Monako, Włochy, Szwajcaria, Hiszpania, Portugalia, Islandia, Bułgaria, Grecja, Turcja, Egipt.