Spanie jest przereklamowane!

Wojciech Kamiński

Nie potrafię usiedzieć na miejscu i czuję niepokój nie mając biletów na kolejne wyprawy! Dr. Google zdiagnozował u mnie maniakalne włóczęgostwo. :) Odwiedziłem ponad 70 krajów na 5 kontynentach i przeżeglowałem 10000 mil morskich. Zimą narty, a jak tylko zejdzie lód z jezior wyciągam SUPa, wsiadam na jacht lub daję nura pod wodę. Czekam tylko, żeby można było polecieć i stanąć na Księżycu (Mars też obleci:)!

Wyrusz ze mną

Podróżuję, bo...

…w podróży czuję, że żyję! I nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu!

Moje podróżnicze marzenie...

Definitywnie KOSMOS! 🙂 Na Ziemi systematycznie realizuję marzenia! Najbliższa na liście jest Wyspa Wielkanocna, potem Bhutan i może nareszcie Przejście Północno-Zachodnie przez Morze Arktyczne.

Moje 3 supermoce

  • Nie pytam gdzie lecimy, tylko o której mamy samolot!
  • Żegluje, szkolę żeglarzy i ścigam się na regatach.
  • Uwielbiam planować, organizować i ogarniać chaotyczną rzeczywistość. 🙂

Kraje, w których byłem...

Wszystkie w Europie, Bahrajn, Kambodża, Chiny, Gruzja, Hong Kong, Indie, Izrael, Japonia, Jordania, Kuwejt, Macao, Malezja, Palestyna, Katar, Singapur, Korea Południowa, Sri Lanka, Tajlandia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuba, Meksyk, Peru, Egipt, Maroko, Tunezja, Turcja

Moje top 3 miejsca na ziemi

Angkor Wat - Kambodża

Kompleks świątyń na ogromnym obszarze, otoczonych tropikalnym lasem – porostu WOOOW! Prawdziwie magiczne miejsce, wg. mnie powinno być jednym z Nowych Cudów Świata! Jedyne miejsce które odwiedziłem i śmiało mogę powiedzieć, że tydzień to za mało!

Tęczowe góry - Peru

Wyłoniły się z pod czap lodowych kilka lat temu (zapewne jedyny “plus” globalnego ocieplenia). Niesamowita paleta kolorów na masywie górskim ponad 5000 m.n.p.m. A na dodatek dziko żyjące lamy i alpaki. Te drugie mają taki chill, że śmiało selfie dadzą sobie zrobić!

Islandia

Zawsze byłem zwolennikiem zabytków, architektury, a natura była dodatkiem. Wreszcie poleciałem pierwszy raz na Islandię i do tej pory zbieram szczękę z czarnej plaży Reynisfjar. Mimo, że głównie jeżdżę w nowe miejsca, do Krainy Ognia i Lodu wracam co rok! Wisienką na torcie będzie zobaczenie zorzy polarnej, zwłaszcza na wietrze i mrozie, tak dokuczliwym że nawet islandzkie krasnoludki i elfy odmarzają!

Moje poprzednie wyprawy

Wyrusz ze mną

Gdzie smok schodzi do morza

Wietnam