Poszukiwacz niepowtarzalnych momentów

Przemek Wójtowicz

Wszędzie na świecie czuję się jak w domu. Przemierzając kraje, szczególnie lubię łapać spontaniczne okazje na zrobienie czegoś więcej, czegoś ponad, przeżycia unikatowych momentów które zapamiętamy do końca życia. Jest już po północy, mieliśmy iść spać, ale za oknem piękna pełnia księżyca, a od pewnego tajemniczego wąwozu dzieli nas 30 minut marszu? Nie musicie mnie dwa razy namawiać! Kocham też fotografię i choć jestem tylko amatorem, nie przepuszczę okazji na świetne foty i wynajdę dla Was najlepsze miejscówki.Ale nie samymi podróżami żyje człowiek! Kiedy nie wywieje mnie w jakiś odległy zakątek świata, medytuję i trenuję, bo ciągle jeszcze mam nadzieję zostać Rycerzem Jedi. Oczywiście doszkalam się też, oglądając Star Wars poraz setny. Ciężkie riffy Slayera potrafią zastąpić mi poranną kawę, dlatego lubię serwować je na mojej gitarze również sąsiadom zza ściany. Zimą, jeśli nie w tropikach, to najpewniej spotkacie mnie w górach, wycinającego w śniegu slalomowe eski na nartach.

Więcej o mnie

Podróżuję, bo...

…kiedy miałem 7 lat, dostałem od mamy atlas świata. Wertowanie jego stron, przeglądanie map czy flag państw pochłonęło mnie kompletnie. Zadawałem sobie pytania – jak wyglądają pola ryżowe w Azji? Jak naprawdę wysokie są Himalaje? Czy na wszystkich wyspach Pacyfiku rosną palmy? Moja wyobraźnia została niesamowicie pobudzona i namalowała ona w mojej głowie przepiękny obraz świata. Kiedy dorastałem, myślenie o tym przestało mi wystarczać. Zapragnąłem tego doświadczać. A pragnienie to było tak silne, że zacząłem podporządkowywać temu wszystko – każde oszczędności, każde parę wolnych dni przeznaczałem na podróże. Najpierw kilkudniowe, blisko, po Europie. Potem coraz dalej, na coraz dłużej. Teraz przemierzam świat, aby zobaczyć wszystkie miejsca, o których śniłem jako dziecko, i skonfrontować je z moimi wyobrażeniami.

Moje podróżnicze marzenie...

…to zorganizować ekspedycję i odkryć miejsce, w którym nie postawił stopy jeszcze żaden człowiek. Choć mówi się, że urodziliśmy się za późno, żeby odkrywać świat, a za wcześnie, by eksplorować kosmos, to jednak wierzę, że jedno i drugie jest możliwe. Na Ziemi wciąż są miejsca niedostępne i nietknięte, które czekają na wytyczenie szlaków. Z kolei od załogowych lotów na inne planety i księżyce, dzieli nas być może już tylko jedno przełomowe odkrycie naukowe. Dlatego, jeśli za mojego życia będzie kompletowana ekipa śmiałków do eksploracji nowych światów – wpiszcie mnie na listę!

Moje 3 supermoce

  • Kompas w głowie – nietypowy narząd, odkryty przez lekarzy w moim mózgu w wieku 14 lat. To on sprawia, że nie potrzebuję GPS-u, wystarczy jeden rzut oka na mapę i po odwiedzanym poraz pierwszy mieście poruszam się, jakbym mieszkał w nim od lat.
  • Niezniszczalność – wielogodzinny przejazd z przesiadkami, kilkanaście kilometrów trekkingu, wieczorny melanż, spontaniczna nocna wyprawa do pobliskiego wodospadu, a o 7:00 rano czekam żeby powitać Was na śniadaniu, gotowy na kolejny dzień przygód. Zapotrzebowanie na sen: 2 h tygodniowo.
  • Spokój Rycerza Jedi – żadne trudności czy nerwowe sytuacje nie wyprowadzą mnie z równowagi. Kiedy inni tracą głowę, ja pozostaję opanowany i znajduję rozwiązanie. Pełna kontrola sytuacji.

Kraje, w których byłem...

Europa: Austria, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czarnogóra, Czechy, Francja, Hiszpania, Islandia, Niemcy, Rosja, Słowacja, Słowenia, Watykan, Węgry, Wielka Brytania, Włochy

Azja: Chiny, Gruzja, Hong Kong, Indonezja, Japonia, Katar, Macau, Mongolia, Turcja, Wietnam

Afryka: Maroko, Namibia, Tunezja

Moje top 3 miejsca na ziemi

Park Narodowy Etosha / Namibia

Spełnienie najśmielszych marzeń o Afryce. Film przyrodniczy z Krystyną Czubówną w wersji live. Dzikość natury i kontakt oko w oko ze zwierzętami takimi jak lwy, słonie, żyrafy, nosorożce, zebry czy lamparty.

Delta Mekongu / Wietnam

Zacienione liśćmi tropikalnych roślin wąskie odnogi rzeki, domy na palach i pływające targi. To miejsce, które urzeka malowniczością krajobrazu i chwyta za serce serdecznością mieszkańców. A do tego jedzenie, którego smak czuję w ustach do dziś.

Jökulsárlón / Islandia

Odłamujące się od czoła lodowca potężne bryły lodu dryfują przez wody przybrzeżnego jeziora, by jego ujściem wypłynąć na wburzone wody oceanu, którego fale wyrzucają je na czarny piasek wulkanicznej plaży. Niesamowity spektakl natury. Elektryzujący i majestatyczny.

Moje poprzednie wyprawy

  • Adventure
  • Gdzie smok schodzi do morza
  • Koleją transsyberyjską do Pekinu
  • Kraina gejszy i samurajów
  • Kraina Ognia i Lodu
  • Oblicze Prawdziwej Afryki.
  • Potęga natury – legenda Shaolin – miasta giganty

Wyprawa marzeń

Singapur + Malezja + Kambodża

Annapurna Base Camp

Indie i Nepal

Koleją transsyberyjską do Pekinu

Rosja, Mongolia, Chiny

Podróż przez krainę wodospadów

Islandia - Interior