To co jest niemożliwe, jest takie tylko do czasu

Paweł Urbanek

Urodziłem się w Opolu, gdzie od najmłodszych lat spoglądałem w niebo i śledząc przelatujące samoloty marzyłem, że kiedyś uda mi się wsiąść na pokład jednego z nich i odbyć fascynującą podróż. Począwszy od 2011 roku i mojego pierwszego długiego wyjazdu do USA konsekwentnie realizuję to marzenie. Jestem jedną z tych osób, które nie potrafią znaleźć sobie miejsca na ziemi i gdy tylko mój świat nabiera zbytniej stateczności czuję wewnętrzną potrzebę zmiany. Nie potrafię zbyt długo usiedzieć w jednym miejscu. W podróżowaniu interesują mnie ludzie i ich kultura, kuchnia, przyroda oraz fakt, że dzięki temu mogę poznawać kolejne granice samego siebie nabierając dystansu do tego, co do tej pory wydawało mi się trudne i przerażające. Prywatnie jestem filharmonicznym chórzystą o barytonowej skali w stanie spoczynku, ekonomistą prowadzącym własną działalność, piwowarem domowym, byłym wędkarzem. Mam na swoim koncie pracę za barem, na płycie lotniska, w administracji, marketingu, parkingu, gospodarstwie rolnym, budowlance, produkcji muzycznej i przemysłowej, filharmonii, teatrze i chyba gdzieś jeszcze. Uwielbiam być tam gdzie mnie jeszcze nie było i mam nadzieję, że wspólnie z Wami wiele takich miejsc odkryjemy.

Wyrusz ze mną

Podróżuję, bo...

Nie znam ciekawszego zajęcia.

Moje podróżnicze marzenie to...

Podróżniczych marzeń jest całe mnóstwo, dlatego będzie ogólnie – cała Azja i Afryka.

Moje 3 supermoce

Dla dobra sprawy potrafię oddać całego siebie.

Nie sposób się ze mną pokłócić – możecie spróbować 😉

Umiem zrobić piwo 😀

Kraje, w których byłem....

Szwecja, Norwegia, Ukraina, Czechy, Niemcy, Szwajcaria, Austria, USA, Maroko, Karaiby

Moje top 3 miejsca na ziemi

USA

Za ich przytłaczający ogrom i dzięki temu różnorodność. Przyklejony do twarzy uśmiech Amerykanów i ich etos pracy połączony z bezproblemowością w każdej sytuacji.  Wbrew pozorom świetną kuchnię i fakt, że jest to mekka dla fanów piwa. No i oczywiście przyrodę zachodniego wybrzeża.

Maroko

Za wspaniałych ludzi, smaki, zapachy, kolory.

Gwadelupa (Karaiby)

Za to, że jest rajem i wchodzę do oceanu bez krzywienia się, że zimno 😉

Moje poprzednie wyprawy

Wyrusz ze mną