Mariusz Jurczyński

Kilka lat temu postanowiłem, że znajdę swoje miejsce na Ziemi. Na chwilę obecną jest to Nowa Zelandia, ale poszukiwania trwają :) Szukam w górach, w dżungli, nad morzem i oceanem, w nowoczesnych metropoliach i skromnych wioskach. Szukam adrenaliny, ale uwielbiam też miejsca gdzie panuje cisza i spokój.

Wyrusz ze mną

Podróżuję, bo...

…bo mogę, bo chcę, bo podróże to mój tlen! 😉

Moje podróżnicze marzenie...

Być ciągle w drodze… Pieszo, rowerem, tuktukiem, pociągiem, busem, balonem, samolotem, kajakiem, czymkolwiek! Byle każdego dnia ciekawość świata pchała mnie dalej 🙂

Moje 3 supermoce

  • mistrz pakowania – na każdą wyprawę zmieszczę się w jeden plecak
  • oaza spokoju – nikt i nic nie wyprowadzi mnie z równowagi
  • szczęściarz – szczególnie w kwestii poznawania fantastycznych ludzi w życiu codziennym i na trasie

Kraje w których byłem

Singapur, Tajlandia, Kambodża, Wietnam, Laos, Islandia, Indie, Nepal, Nowa Zelandia, Portugalia, Hiszpania, Wielka Brytania, Norwegia, Ukraina, Niemcy, Holandia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Serbia.

Moje top 3 miejsca na ziemi

Nad nami tylko niebo

Nepal

Stanąć u podnóża Himalajów, takie było moje marzenie jadąc do tego kraju. 3-dniowy treking do basecampu Annapurny nie tylko je spełnił, ale i rozbudził apetyt na więcej, więc kwestią czasu jest to kiedy tam wrócę. A wrócę tam nie tylko dla gór, ale także dla ludzi, tak serdecznych, kochanych i pomocnych jak nigdzie na świecie. To wspaniałe móc obcować z nimi, uczestniczyć w ich codziennym życiu, w dodatku otoczeniu tak cudownej przyrody i gór wysokich.

Raj na ziemi

Nowa Zelandia

Na chwilę obecną moje miejsce na tej planecie! Gdyby Nowa Zelandia była bliżej spędzałbym tam weekendy, a na emeryturze na pewno będę prowadził tam camping 😉 Kraj ten, a szczególnie południowa wyspa, daje prawie nieskończone możliwości spędzania czasu. Od zwiedzania nowoczesnych tętniących życiem miast po trekingi wśród górskich szczytów pokrytych lodowcem. Idealne miejsca zarówno dla fanów sportów ekstremalnych i adrenaliny jak szukających wyciszenia i braku zasięgu w telefonie.

Relaks w dżungli

Park Narodowy Khao Sok, Tajlandia

Wracam myślami do tego miejsca za każdym razem, kiedy potrzebuję wewnętrznego spokoju. Dwa dni spędzone z dala o cywilizacji w bambusowych domkach na środku jeziora otoczonego dżunglą dały mi szansę poznać siebie i swoje potrzeby z zupełnie innej strony.

Moje poprzednie wyprawy

Wyrusz ze mną

Adventure

Maroko

Kraina Ognia i Lodu

Islandia - Classic

Podróż do źródeł

Iran