Do odważnych świat należy...

Marysia

Podróże zaczynałam jako mały brzdąc siedząc tacie na plecaku podczas wędrówek po górach, potem z zapartym tchem czytałam przygody Tomka Alfreda Szklarskiego, Łowców Wilków Curwooda, marzyłam o dalekim świecie...i powoli to marzenie zaczęłam realizować i nadal realizuje. Na codzień pracuje z końmi i z ludźmi. Prowadzę z rodziną pensjonat dla koni - więc większość dnia spędzam na powietrzu i w ruchu. :) Tak też wyglądają moje podróże. Aktywnie ale z miejscem na odpoczynek. Prywatnie jestem mamą 7 letniego Tymka, który od małego towarzyszy mi w wycieczkach. W czasie wolnym jeżdżę na nartach ,wspinam się boulderowo, włóczę się po łąkach i lasach podpatrując zwierzęta, dużo czytam. Podróże są dla mnie sposobem na poznanie nowych ludzi, kultur oraz odkrywaniem przyrody. Ten dreszczyk kiedy nie wiesz co będzie za następnym zakrętem :)

Wyrusz ze mną

Podróżuję bo...

lubię doświadczać nowych rzeczy, poznawać ludzi i podziwiać przyrodę, wolę być niż mieć 🙂

Moje podróżnicze marzenie...

Kanada – najchętniej busem, mieć dużo czasu żeby zobaczyć jak najwięcej.
Syberia – przejechać się koleją Transsyberyjską, znaleźć wioskę w której urodził się mój dziadek.
Himalaje – zobaczyć majestat najwyższych gór świata

Moje 3 supermoce

1. energia i motywacja – potrafię przekonać każdego, że krótki spacer nad pobliskie jezioro może odkryć przed nami jakąś tajemnicę.
2. dobra organizacja – jak każda mama 🙂
3. jestem pierwsza i ostatnia na parkiecie – nie pozwalam podpierać ścian.

Kraje w których byłam

Austria, Szwajcaria, Niemcy, Francja, Włochy, San Marino, Malta, Majorka, Słowenia, Słowacja, Chorwacja, USA, Argentyna, Chile, Urugwaj, Brazylia, Seszele.

Moje top 3 miejsca na ziemi

USA - Montana

Nigdzie nie widziałam takiej przestrzeni. Pierwotna i dzika przyroda, góry, lasy rzeki – mogłabym tam mieszkać

Włochy

Mogę zjeść każdą ilość makaronu 🙂 kocham włoski klimat, kulturę, otwartość i serdeczność Włochów. Zawsze chciałam nauczyć się włoskiego ale wybrałam hiszpański bo jest bardziej powszechny

Polska

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej.
Chętnie wracam w Gorce i na Turbacz – przy dobrej pogodzie jest przepiękny widok na Tatry, mogę godzinami spacerować po Poleskim Parku Narodowym – raj dla miłośników przyrody oraz braku cywilizacji.

Moje poprzednie wyprawy

Wyrusz ze mną