Only sky is the limit

Jola

Cześć jestem Jola i jestem uzależniona od podróży. Staram się korzystać z życia jak najintensywniej i poznawać świat na milion sposobów. Jestem trochę szalona i zakręcona, ale w granicach rozsądku :). Natomiast nic nie umknie mojej uwadze. Czasem jestem tak nakręcona, że nic mnie nie powstrzyma przed dotarciem do celu. Uwielbiam czystą naturę i kocham jedzenie. Dużo się śmieję i mam mnóstwo pokładów niespożytej energii.

więcej o mnie

Podróżuję, bo...

to kocham i jestem ciekawa swiata i ludzi. Uwielbiam czuć tą adreanalinę, kiedy czeka mnie nowa podróż i może mnie spotkąć coś nowego i nieoczekiwanego.  Każdą wolną chwilę i wszystkie środki przeznaczam na realizowanie mojej podróżniczej pasji. Chce korzystać z życia jak najintensywniej, poznawać świat i delektować się smakiem tego, co nieznane. Większość krajów zwiedzałam z plecakiem i część korzystając też z couchsufingu (na Hawajach również). Nie chodzi tu o to, żeby było jak najtaniej, ale żeby mieć kontakt z ludźmi i kulturą. Taki sposób podróżowania daje też możliwość przeżycia więcej przygód i trafienia do miejsc, do których normalnie nie trafi się z “przewodnikiem”.

Moje podróżnicze marzenie...

to Nowa Zelandia i Austalia na stopa, odwiedzenie stacji arktycznej, przybicie piątki z pingwinem z Patagonii i selfie z lemurem z Madagaskaru. A najskrytsze to lot na księżyc w tym albo następnym życiu 😉

Moje 3 supermoce

jak sie nie da? jak się da!!!,  ugotować coć z niczego, uśmiech

Kraje, w których byłem...

Wietnam, Kambodża, Tajlandia, Malezja, Nepal, Indie, Filipiny, Brazylia, Boliwia, Argentyna, Peru, Kuba, USA (NY, Chicago, Hawaje), Szwecja, Norwegia, Finlandia, Islandia, Turcja, Maroko, Jordania, Izrael, Czarnogóra, Chorwacja, Gruzja, Mołdawia, Austria, Słowenia, Hiszpania, Francja, Portugalia, Włochy, Grecja, Węgry Anglia, Holandia, Ukraina (Lwów)

Moje top 3 miejsca na ziemi

Islandia

kocham bezgranicznie za piękne widoki, poczucie wolności, przestrzeni i oczywiscie maskonury i owce.

Gruzja

wystarczą 3 słowa: ludzie, wino, jedzenie

Nepal

bo tu pokonałam własne fizyczne granice i pomimo, urazu kolana i zapalenia płuc zdobyłam Kala Pattar i EBC. A piękniejszych gór i ośnieżonych szczytów skąpanych w zachodzącym słońcu nie widziałam nigdzie indziej.

Moje poprzednie wyprawy

      Wyrusz ze mną