Szczęście sprzyja odważnym

Agnieszka Stefanowska

Podążam za marzeniami. One znają drogę! Pasjonatka sportów ekstremalnych i rollercoasterów. Matka chrzestna polskiej rowerowej sceny enduro. Mam to szczęście, że góry mam na wyciągnięcie ręki dlatego każdą wolną chwilę spędzam właśnie w nich. Najczęściej spotkać mnie można na dzikich leśnych ścieżkach, na których łapię wiatr we włosach jeżdząc latem na rowerze, a zimą na snowboardzie. Kreatywność, otwartość, tolerancja to filary, które mi przyświecają w podróży. Lubię być zaskakiwana, odkrycie czegoś co nie było częścią planu jest bardziej boźdzcem niż problemem. Nigdy mi się nie nudzi nauka nowych rzeczy. Nie błądzę, bo mam niezawodny zmysł orientacji w terenie. Nieustanna ciekawość świata podpowiada mi że muszę "być" i muszę "zobaczyć". Często jeszcze nie wróciłam z jednej podróży, a już planuje następną. W mojej głowie nieustannie rozbrzmiewa mi myśl, że im więcej rzeczy zrobię wieczorem tym mniej mam na głowie rano. A teraz… przestań czytać wyobraź sobie jutro i zacznij planować je dzisiaj. Zapisz się na nasze wyjazdy, bo świat jest zbyt wielki aby wciąż przebywać w jednym miejscu. # dreamsintomemories

Wyrusz ze mną

Podróżuję, bo...

Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia.

Od zawsze towarzyszyła mi ciekawość świata, chęć przeżycia czegoś nowego i ekscytującego.

Podczas wypraw chce sprawdzić się w nowych sytuacjach, pokonywać swoje słabości i rozwijać mocne strony.

Moje motto podróżnika: ” Bądź we właściwym miejscu o właściwym czasie!”

Moje podróżnicze marzenie...

  • wspinać się na Cotopaxi ( Ekwador)
  • zanurkować z meduzami (Palau)
  • podziwiać żurawie mandżurskie (Japonia)
  • trekking w Parku Nrodowym Semien (Etiopia)
  • zanurkować w cenotach ( Meksyk)
  • przejść Hoerikwaggo Trial (RPA)
  • wejść na Roraime (Wenezuela)
  • przejechać Canning Stock Route (Australia)
  • surfować na Pipeline (Hawaje)
  • podziwiać wszechobecną biel ( Antarktyda)
  • zmoknąć pod Salto Angel(Wenezuela)

Moje 3 supermoce...

1. Wielozadaniowość: potrafię się rozproszyć na wielu czynnościach, jednak kiedy potrzeba skupiam się na jednym zadaniu.

2. Kreatywność : łatwość generowania nowych pomysłów i podejmowanie nowych wyzwań. 

3. Aklimatyzacja: błyskawicznie adoptuje się do otoczenia, bo jak wchodzę między wrony to kraczę tak jak one.

Kraje, w których byłam...

Europa: Francja, Hiszpania, Włochy, Monako, San Marino, Czechy , Słowacja, Słowenia, Holandia, Albania, Czarnogóra, Austria, Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria, Grecja, Malta, Chorwacja, Serbia, Macedonia, Bułgaria

Azja: Kambodża, Wietnam, Indonezja, Katar, Turcja, Jordania, Izrael, Chiny, Gruzja

Ameryka Południowa: Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Chile, Boliwia

Ameryka Północna: Stany Zjednoczone, Kanada

Afryka: Tunezja, Algieria

Australia i Oceania: Nowa Zelandia

Moje top 3 miejsca na ziemi

USA

Większość najniezwyklejszych wrażeń turystycznych z południowo-zachodnich stanów USA kryje się wewnątrz kamiennych korytarzy. Wielki Kanion Kolorado jest uważany za największy na świecie – długi na 446 km,miejscami szeroki na 29 km oraz głęboki na ponad 1,8 km. Jego strome ściany, skalne tarasy i osuwiska kamieni, mienią się różnymi kolorami, które trzeba po prostu zobaczyć. Zrobiłam to czego nie robi 99% turystów, zeszłam do jego dna trasą Rim to Rim, która ma 23 mile (37 km). Trekking zajął mi cały dzień, jest ekstremalnie wyczerpujący, ale wart każdej kropli potu.

Nowa Zelandia

Gigantyczne parki narodowe, kwitnąca kultura Maorysów, świetne górskie trasy rowerowe, surfing i narciarstwo. Niesamowita sceneria na niespotykaną skalę. Na dalekim południowo-zachodnim krańcu NZ leży kraina Parku Narodowego Fiordland- wspaniałe góry, lasy i krystaliczne czyste jeziora. Wielokilometrowe klify Zatoki Milforda ( Milford Sound) od tysiącleci były żłobione przez lodowce. Szlak Milforda (Milford Track dł.54 km) jest reklamowany jako ” najwspanialsza trasa na świecie”. Lasy deszczowe, głębokie doliny polodowcowe, wspaniałe alpejskie przełęcze i ryczące wodospady… zwalają z nóg.

Patagonia

To dosłownie koniec świata, nierówny teren, gdzie Ameryka rozpływa się w chłodnej nicości. Patagońskie Andy chłostane przez tysiąclecia wiatrem i lodem, nie są szczególnie wysokie ich szczyty sięgają średnio 2000 m n.p.m.- ale zostały uformowane w niezwykłe kształty takie jak Torres de Paine czy Fitz Roy. Andy oddzielają od siebie dwa różne krajobrazy. Na wschód od nich rozciąga się suchy argentyński step, sięgający aż do raju dzikiej przyrody na półwyspie Valdes, zamieszkanego przez pingwiny magellańskie i słonie morskie. Ukoronowaniem Patagonii jest Ziemia Ognista – po stronie chilijskiej rozciągają się farmy owiec i wysokie góry. Po stronie argentyńskiej z kolei znajduje się Ushuaia – port, z którego odpływają statki na Antarktydę.

Moje poprzednie wyprawy

  • Live Wild